Wszyscy jesteśmy ogórkami...
Znowu w pociągu. Lato w pełni, remonty na kolei idą pełną parą - no ok, może niekoniecznie pełną, ale pewne odcinki zostały wyłączone, zatem mniejszym niż zwykle zaskoczeniem powinny być wszelkie opóźnienia pociągów. Oczywiście, mój również był opóźniony - nie było chyba takiego, który odjechałbym zgodnie z planem w tym czasie, kiedy czekałem na ten, który uwiezie mnie na dalekie rubieże kraju. Wspomniałem już, że lato w pełni, to też i temperatury, jak wszyscy wiemy, od kilku dni są godne najlepszych nadmorskich kurortów z basenu śródziemnomorskiego. O ile jeszcze na zewnątrz daje się wytrzymać, zwłaszcza w cieniu, tak już w budynkach jest gorzej, a w nieklimatyzowanych wagonach pociągu, jest to niemal niewykonalne. Biletomat wylosował mi miejsce w wagonie nr 13, co okazało się chyba nie tyle pechowym, ale niezbyt szczęśliwym trafem. Odnalazłem wagon, przez zamknięte drzwi przedziału dojrzałem numer swojego miejsca, złapałem za uchwyt, pociągnąłem, drzwi się przesunęły, przedział sta...

